.:ZDROWIE:.






do góry

Zdaniem psychologa

Zachowania, które uważamy za normalne, są często objawem akceptacji norm, obowiązujących w danej kulturze. Normy te jednak ewoluują a to co dawniej było normalne dzisiaj jest uważane za „chore”, „pomylone” i „zwichnięte

Nie podawaj ręki oddającemu mocz


Podróże kształcą, bowiem pomagają nam ujrzeć jak względne jest to, co uznajemy za normalne. Taką podróż możemy też odbyć w czasie, odkrywając jak bardzo nasi przodkowie różnili się od nas.

Kariera nocnika
Starożytni Rzymianie kąpali się raz dziennie. Stworzyli także zaawansowane instalacje kanalizacyjne i łaźnie, które możemy podziwiać po dziś dzień.

W średniowieczu zaczęto jednak traktować nagość jako grzeszną. Rozpowszechnił się także pogląd, że nagie ciało jest atakowane przez złe duchy i staje się bardziej podatne na choroby (w Nowym Testamencie Jezus wygania demony z ciała opętanego, który biegał nago i rozkazuje im wejść w stado świń). Wszystko to prowadziło do zaniku zwyczaju codziennego mycia się, z czasem redukowano nawet kąpiel do jednej w roku.

W ten sposób umiejętności hydrauliczne Rzymian poszły w zapomnienie, więc z konieczności przyjął się nocnik, do którego przez całą dobę oddawano mocz i kał. Gdy był napełniony, zawartość wylewano przez okno do rynsztoka (nie było kanalizacji). Leżące na ulicach odchody stawały się wylęgarnią epidemii i chorób, ponieważ znikały zwykle dopiero podczas ulewnego deszczu.

Taki obyczaj był jednym z powodów szerzenia się epidemii w świecie średniowiecznym. Na przykład słynna „czarna śmierć” (plaga dżumy dymieniczej), która szalała w Europie od 1348 r. (a jej ponowne epidemie rozkwitały przez całe stulecie co ok. 10 lat), zabiła prawie jedną trzecią ludzi na całym kontynencie. W niektórych dużych miastach zmarło nawet 80% mieszkańców.

Zaciskaj pośladki
Dwieście lat później Erazm z Rotterdamu, jeden z czołowych humanistów odrodzenia, nazywany także księciem humanistów, pisał w swoim podręczniku dobrego wychowania: Nie przystoi witać kogoś, kto właśnie oddaje mocz lub się wypróżnia. Wstrzymywanie moczu jest jednak rzeczą szkodliwą dla zdrowia: nie sprzeciwia się więc przystojności, gdy się mocz oddaje dyskretnie. Niektórzy pouczają, by powstrzymywać się od wiatrów, zaciskając pośladki. Nie jest to jednak grzecznością, gdy starając się wydać dobrze wychowanym, narażasz się na chorobę. Należy zastosować się do starego porzekadła: „Kaszel zagłusza pruknięcie”.

Publiczne oddawanie moczu czy kału było więc w tych czasach powszechnie przyjęte i „normalne”. Stopniowo jednak zachodził proces usuwania ich za kulisy życia publicznego, na co wpływ miała między innymi świadomość przyczyn szerzenia się chorób oraz przekonanie, że „nie przystoi” załatwianie swoich potrzeb w obecności ludzi dobrze postawionych (jednocześnie zaś wyraźne różnice w statusie ulegały niwelacji).

Nagość
Początkowo za rażące uchodziło jedynie obnażanie się wobec ludzi o wyższym statusie społecznym (np. wobec króla, księcia czy pana). Osoba z wyższej sfery bez żenady mogła obnażać się wobec osób ze sfer niższych (np. pokojówek, służących). Obnażanie się wobec osób niższego stanu mogło być nawet traktowane jako objaw ich szczególnych względów.

Dzisiaj obnażanie się jest silnym tabu. Kulminacja tego zakazu nastąpiła w czasach wiktoriańskich. Rewolucja seksualna i niektóre wynalazki (np. internet) przyczyniły się do rozluźnienia zakazu nagości. Dzisiaj coraz większa część ciała może być odsłonięta (np. brzuch, uda). Należy się spodziewać, że to co „normalne” w tym względzie będzie ewoluować nadal.
dr Marcin Florkowski



do góry


.:Drukuj stronę:.

.:Strona główna:.

.:Wyślij komentarz:.

.:Kontakt z redakcją:.