.:KULTURA:.






do góry

W sobotę, 26 września odbyła się w Domasznie biesiada ludowa „Opoczyńskie jadło śpiewką okraszone” zorganizowana przez Radę Powiatową KGW, Starostwo Powiatowe oraz UGiM w Drzewicy

Biesiada na ludowo


Impreza została pomyślana jako święto Kół Gospodyń Wiejskich z powiatu opoczyńskiego. W głównej roli wystąpiły panie z KGW działających na terenie gmin Drzewica, Opoczno, Mniszków, Białaczów i Poświętne.

Zgodnie z hasłem imprezy na placu przy miejscowej szkole podstawowej dominował folklor opoczyński i regionalne potrawy. Wszyscy chętni mogli skosztować smakołyków przygotowanych przez gospodynie. Przedstawicielki gminy Drzewica serwowały biały barszcz z kiełbasą, chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym. Panie z gminy Opoczno ugotowały kaszę ze skwarkami. W namiocie gminy Białaczów można było częstować się kapustą z grochem, w namiocie gminy Mniszków pierogami a w stoisku gminy Poświętne pysznymi wypiekami.

Poszczególne KGW prezentowały również na scenie swój dorobek oraz krótkie programy artystyczne, a za kultywowanie tradycji ludowej otrzymały nagrody: patelnie i parowary elektryczne. Przewodniczącym kół wręczono róże.

Oprócz gospodyń przed publicznością wystąpili artyści z Opoczyńskiego oraz zaproszony gość. Na scenie śpiewał chór „Zorza” z Opoczna, jak zawsze koncert na wysokim poziomie dał zespół pieśni i tańca „Drzewiczanie”. Z kolei piosenki ukraińskie, lwowskie i rosyjskie oraz znane i lubiane przeboje światowe wykonywał lwowski bard Jurij Tokar. Zabawę zakończyła wieczorna dyskoteka.

* * *
I tyle sprawozdania. Jeśli chodzi o ocenę przebiegu imprezy to od razu nasuwa się kilka uwag. Nie ulega wątpliwości, że festyn był bardzo słabo rozreklamowany. Nigdzie nie widzieliśmy plakatów, które zachęciłyby mieszkańców, nie tylko okolicy, do uczestnictwa w święcie KGW. Co więcej, nawet pracownicy starostwa nie do końca wiedzieli czy impreza jest odpłatna, czy można przyprowadzić znajomych. No i dlatego frekwencja okazała się słaba. Mimo pięknej pogody w imprezie brało udział nie więcej niż dwieście osób, razem z paniami z KGW. Jak na zasięg powiatowy, jest to wynik mizerny.

A i do samych prezentacji artystycznych można mieć uwagi. Chór „Zorza”, wykonując program na ludowo, ubrany był w białe koszule, kamizelki, muchy. Trochę to dziwne a i wokalnie trzeba by jeszcze poćwiczyć. Z kolei zespół z gminy Poświętne prezentował program opoczyński z saksofonem (?). Jeszcze dziwniejsze.

Mamy nieodparte wrażenie, że po pierwsze oragnizowanie takiej imprezy tuż po cyklu kilku dożynek gminnych i powiatowych jest zagrożone zmęczeniem materiału. To było widać.

Po drugie: Chcąc, by w imprezie uczestniczyły rzesze ludzi, nie wolno ograniczać się jedynie do rozsyłania indywidualnych zaproszeń, bo to jest i drogie, i nieskuteczne. To też było widać.

Po trzecie. Jeśli każdy z samorządów „wystawiał” swój namiot, to zdecydowanie najskromniej wypadła prezentacja starostwa.

Po czwarte, i to też wreszcie trzeba powiedzieć, starostwo w sposób wręcz doskonały opanowało sztukę korzystania z osiągnięć innych. W budżecie władz powiatu nie ma ani groasza na utrzymanie, wyszkolenie, wyposażenie czy prowadzenie kół KGW, a we wszystkich możliwych miejscach to właśnie panie z tych kół są pokazywane jako promocja powiatu. Chciałbym się mylić, ale jakoś nigdzie nie widziałem informacji, że powiat promuje zespół KGW z gminy takiej to a takiej.

Po piąte – można być tylko pełnym podziwu dla zapału i determinacji pań, które poświęcająć własny czas a niejednokrotnie i własne środki, robią wszystko, by wypaść jak najlepiej. I chwała im za to.

Można mieć tylko nadzieję, że następna taka impreza będzie bardziej udana.




.:Drukuj stronę:.

.:Strona główna:.

.:Wyślij komentarz:.

.:Kontakt z redakcją:.