do góry

Harcerski start w Miedznej


Jak co roku komenda Hufca ZHP Opoczno zaplanowała na koniec września przeprowadzenie uroczystego rozpoczęcia roku harcerskiego. Tym razem program „Startu harcerskiego” przygotowała i zrealizowała 10. Opoczyńska Drużyna Harcerska prowadzona przez dh. Mateusza Ruckiego. Trzydniowa impreza – 25–27 września – odbyła się w stanicy harcerskiej w Miedznej Murowanej.

W piątek, w godzinach popołudniowych, wszyscy zebrali się na parkingu przy MDK. Po sprawdzeniu obecności harcerze odjechali autobusami w stronę stanicy. Pierwszego dnia program zajęć był odrębny dla wędrowników, harcerzy i harcerzy starszych.

Wędrownicy wyruszyli w kierunku obozowiska, które zostało przygotowane w środku lasu. Tam czekało ich wiele zadań. Musieli wybudować szałas z dostępnych materiałów, wykonać flagę obozowiska, a później wziąć udział w symulacji z zakresu ratownictwa medycznego. Opuścili swoje obozowisko dopiero nad ranem i przemaszerowali do stanicy, gdzie zostali rozkwaterowani w pokojach.

Natomiast harcerze i harcerze starsi po przybyciu na miejsce, zanim się zakwaterowali wzięli udział w grze terenowej. Spośród najciekawszych zadań do wykonania na trasie można wymienić smażenie jajka nad ogniskiem, rozbrajanie bomby (atrapy), rozwiązywanie rebusów i wiele innych. Po grze i rozmieszczeniu w stanicy harcerze zjedli kolację na stołówce. Późnym wieczorem zmęczeni, ale z radością udali się na spoczynek. Rankiem, po wspólnym śniadaniu, odbył się apel inauguracyjny „Startu”. Wraz z przebywającą gościnnie reprezentacją Hufca Inowłódz (30 harcerzy) w stanicy zebrało się aż 170 osób. Po apelu na wszystkich czekał harcerski bieg terenowy, mający przybliżyć harcerzom metody survivalu (przetrwania w lesie). Zmęczeni długim marszem harcerze, po powrocie na miejsce skwapliwie zasiedli do obiadu, jak zwykle smacznie przygotowanego przez dh. phm. Sławka Millera.

Po południu natomiast, odbył się koncert Tadeusza Koczewskiego (jurora festiwalu YAPA) i przyjaciół. Na zaimprowizowanej scenie, pod spadochronem wojskowym zagrali oni kilkanaście mniej lub bardziej znanych piosenek turystycznych. Choć nie wszyscy harcerze gustują w tego typu muzyce koncert przyjęto dobrze, a artystów na koniec nagrodzono gromkimi brawami.

Późnym wieczorem miał miejsce przemarsz uczestników wokół stanicy, podczas którego w punktach kontrolnych oświetlonych pochodniami organizatorzy przybliżyli harcerzom ideę braterstwa. Po zakończeniu przemarszu wszyscy zebrali się w miejscu ogniskowym. Rozpoczęto ognisko obrzędowe, które rozpaliła dh Agnieszka Wosek. Zaszczytną funkcję „strażnika ognia” z rąk komendanta hufca phm. Piotra Wasilewskiego przyjęła dh Marta Szpoton. Następnie prowadzący ognisko dh Wasilewski po krótkiej gawędzie przeczytał rozkaz o dopuszczeniu do złożenia zobowiązania instruktorskiego czwórki harcerzy. Po wprowadzeniu sztandaru hufca przyjęli na siebie obowiązki instruktorów ZHP Mateusz Rucki, Robert Tatarczuk, Dominika Karbownik oraz Katarzyna Józwik.

Nowością był fakt, że oprócz przyjmujących zobowiązanie instruktorów hm. Krzysztofa Głogowskiego i phm. Piotra Wasilewskiego świadkami całego wydarzenia byli wszyscy uczestnicy „Startu”.

Ognisko zakończyło się już po północy obrzędowym kręgiem i jedynie garstka najwytrwalszych harcerzy zdecydowała się wziąć udział w nocnych śpiewankach, podczas których dh „Sęp” i Łukasz „Ziutu” Nowak zagrali do prawie 5.30 rano kilkadziesiąt ulubionych piosenek.

Rankiem, po pobudce i śniadaniu odbył się apel na zakończenie imprezy oraz wręczenie pamiątkowych znaczków i dyplomów. W południe wszyscy zmęczeni, ale zadowoleni z dobrej zabawy powrócili autokarami do domów.



do góry


.:Drukuj stronę:.

.:Strona główna:.

.:Wyślij komentarz:.

.:Kontakt z redakcją:.