Mocno zagrzmiało
O
wielkim szczęściu może mówić dwóch mężczyzn z ulicy
Krzyżowej. W niedzielę, 21 czerwca o godzinie 17.27 dyżurny odebrał
wezwanie do zadymionego mieszkania. Na miejsce przyjechały dwa zastępy
PSP. Z mieszkania na parterze kamienicy wyprowadzili dwóch
mężczyzn w wieku około 50 lat. Choć byli przytomni, mieli objawy
zatrucia dymem. Zostali zabrani przez pogotowie do szpitala. W ich
lokalu zapaliła się wersalka. Szybko uporano się z niewielkim ogniem.
Straty obliczono na około 2,5 tysiąca złotych.
We wtorek, 23 czerwca zastęp strażacki pomagał policji w otwarciu
jednego z mieszkań przy ulicy św. Antoniego. W czasie akcji zauważyli,
jak z autobusu MZK pogotowie wynosi na noszach mężczyznę. Po jej
zakończeniu, gdy wracali do komendy, zwrócili uwagę na lecący
nad budynkami śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Szybko
skojarzyli fakty i skierowali się w stronę lądowiska przy ulicy
Strzeleckiej. Okazało się, że mężczyzna wyniesiony z autobusu miał
zawał serca i potrzebował natychmiastowego transportu na
specjalistyczny oddział w Łodzi. Strażacy zabezpieczyli lądowisko.
W wtorek, 23 czerwca około godziny 18.00 nad powiatem przechodziła
burza z silnym wiatrem. Od razu w straży rozdzwoniły się telefony.
Interwencje rozpoczęły się usuwaniem złamanej latarni oświetleniowej przy ulicy Warszawskiej.
O 18.10 wozy strażackie mknęły już do Twardej na ul. Cegielnianą.
Paliło się poddasze drewnianego budynku socjalnego. Pożar przez ponad
godzinę gasił jeden zastęp PSP i dwa OSP. Straty obliczono na 10 tys.
zł. Przypuszczalną przyczyną pożaru było uderzenie pioruna.
O godzinie 19.00 ochotnicy z Ujazdu, w Wyknie wypompowywali wodę z
budynku magazynowego przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją kostki
brukowej. Zaraz po tym identyczna pomoc potrzebna była w Ujeździe na
pl. Wolności w budynku przychodni lekarskiej.
Praktycznie w tym samym czasie na ulicy Nowowiejskiej od drzewa oderwał
się konar. Zerwał linię energetyczną zasilającą latarnię i spadł na
ścieżkę rowerową. Potężną gałąź usunęli strażacy, druty naprawili
energetycy.
Gdy jeden zastęp działał na Nowowiejskiej, drugi został wysłany do
Karolinowa w gm. Żelechlinek do pożaru stodoły. Na miejscu zameldowały
się jeszcze dwa wozy OSP. Do ich przyjazdu pożar siana ugasili
właściciele. Zawinił najprawdopodobniej piorun.
Zwalone drzewo trzeba było ściągać z drogi jeszcze w Olszowej w gm. Ujazd.
Na koniec dnia, ok. godz. 23.00, paliła się stodoła w Ojrzanowie w tej
samej gminie. Pożar gasił zastęp PSP i cztery OSP. Spaliły się wrota i
około 2 m sześc. siana. Na miejsce przyjechała również policja,
gdyż jak podejrzewali strażacy, przyczyną pożaru mogło być podpalenie.
----
|