Czas (najwyższy) na ruch TP SA
Przechodnie
idący ul. św. Antoniego ze zdziwieniem, ale i z zadowoleniem patrzą na
odnowioną komunalną kamienicę z zasobów TTBS obok hotelu
Mazowieckiego. Szary odrapany budynek odzyskał dawny blask. Można
powiedzieć, że to perełka w zabudowie miasta. Ci sami obserwatorzy
widzą zwisające z nowej elewacji pęki starych zniszczonych kabli,
szpecące to co niemałym kosztem odnowiono. Czemu tak jest? Zapytaliśmy
prezesa TTBS Artura Marka. - O remoncie elewacji i potrzebie
uporządkowania kabli przytwierdzonych do ściany poinformowaliśmy ich
właściciela, czyli Telekomunikację Polską SA. Padła obietnica, że
porządek zostanie zrobiony za kilka dni. Tymczasem dni przeszły w
tygodnie, a kable jak zwisały, tak zwisają do dzisiaj - mówi
prezes TTBS.
No cóż, sprywatyzowany na rzecz państwowej francuskiej firmy
moloch, jakim jest TP SA lekceważy jakieś tam kable, w jakimś tam
Tomaszowie. Kłopoty tego samego typu mieli chyba wszyscy inwestorzy
wykonujący remonty elewacji. TIT o tym pisał, nic się nie zmieniło.
Zmieniło się za to w TTBS. Po każdym zakończonym remoncie elewacji TTBS
organizuje spotkanie najemców lokali użytkowych w odnowionym
budynku celem wspólnego ustalenia wyglądu i formy
szyldów, reklam czy tablic informacyjnych, które na
budynku mają być umieszczone. Koniec z pstrokatą dowolnością, ma być
estetycznie i przyzwoicie. Słusznie. Wygląd miasta na tym zyskuje.
JaPa
|